Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miu. Pokaż wszystkie posty

Od Miu - Cd Rosie

-Ejże! A panie gdzie się wybierają?
Odwróciłam się na dźwięk znajomego głosu.
-Huh.. W sumie, to same nie wiemy.. - odparła Rosie, która co jakiś czas ukradkiem spoglądała na Nathaniela.
-To.. W takim razie gdzie byłyście?
-Lody. - odpowiedziałam jednym wyrazem. Chłopacy zrozumieli natychmiast.
-Skoro już się spotkaliśmy, to może się gdzieś przejdziemy? - zaproponowała Rosie.
<Rosie? Spokojnie, moja wena też gdzieś uleciała :') >

Od Miu - Cd Rosie

Hmm.. Miałam dylemat. Lepsze jest mango, czy może rafaello? Zdecydowałam się jednak na słodki smak owocu.
-Poproszę jedną gałkę mango. - powiedziałam sprzedawczyni.
-Tylko tyle? - zapytała zszokowana. Uśmiechnęłam się pod nosem i przytaknęłam. Kątem oka spojrzałam na Rosie i prawie oplułam się ze śmiechu. Twarz dziewczyny była cała brązowa.
-Masz.. Coś na.. Twarzy.. - zdołałam wydusić, nadal się śmiejąc.
<Rooosie? Takie heheszki.. ;p >

Od Miu - Cd Rosie

Oscypek.. Jeszcze nigdy tego nie jadłam. Spojrzałam pytającym wzrokiem na Rosie, a ta jedynie się uśmiechnęła i dalej zajadała ser. W końcu się przełamałam i wzięłam kęs. Szczerze? Myślałam, że będzie gorszy. Nie zasmakował mi jakoś wybitnie, jednak dało się zjeść.
-Smakuje ci? - zapytała po chwili dziewczyna.
-No, najgorsze to to nie jest, jednak jadłam smaczniejsze rzeczy. - odparłam po namyśle. - Na przykład lody o smaku mango. Są w innej dzielnicy, ale niedaleko.
<Rosie? Przepraszam, wena wyczerpana :c >

Od Miu - Cd Rosie

Wstałam, brutalnie obudzona przez koszmar z ołówkiem w roli głównej. Sprawdziłam, jak ma się ręka. Nadal była na niej rana, jednak bolała mniej niż wczoraj. Poczułam uścisk w żołądku i zdałam sobie sprawę z tego, że jestem głodna. Zmieniłam się w wilka i powolnym krokiem wyszłam z jaskini, zastanawiając się nad najdogodniejszym miejscem do polowania. Do głowy wpadł mi las, znajdujący się nieopodal małej rzeki. Obywda te miejsca były położone na neutralnym obszarze. Idąc cichym, ale szybszym krokiem dostrzegłam postać zająca. Wspięłam się momentalnie na niskie drzewo, które stało tuż nad ofiarą. Prawie go miałam, jednak zbyt późno zorientowałam się, że szarak jest też zdobyczą czarnej wadery, na której wylądowałam.
-Złamałam ci coś? - zapytałam zaniepokojona schodząc z Rosie.
<Rosie? Przepraszam, że tak późno :< >

Od Miu - Cd Rosie

Nie pamiętam, kiedy ostatni raz jechałam z kimś na motorze. Chwyciłam się mocniej bagażnika, gdyż Rosie z dużą prędkością ścięła zakręt.
-Boisz się? - zawołała zdziwiona.
-Nie. Po prostu nie chcę spaść. - odparłam.
~*Po emocjonującej jeździe*~
-I jak się podobało? - zapytała.
-Noo, dawno nie jechałam czymś innym niż Kawasaki, ale.. bez zarzutu. - powiedziałam z uśmiechem.
<Rosie? Wybacz, telefon ;p >

Od Miu

-Cholerna.. Wredna.. Baba-pająk.. - mówiłam sama do siebie, obwiązując opatrunek wokół prawej ręki. Zaczynał się na przedramieniu, a kończył w okolicy palców. Otruła mnie, menda jedna! Niech płonie we Flegetonie! Na świeżo założonym bandażu powoli zaczęła się pojawiać plama krwi. Westchnęłam głęboko i zmroziłam rękę wzrokiem, jakbym chciała ją obwinić za to, że krwawi. Oparłam się o ścianę ceglanego budynku na obrzeżach Ebrum. Jak to możliwe, że w mieście zaatakowała mnie Arachne? Odgarnęłam czarne włosy z czoła i wstałam z mojego miejsca. Wokół niego było dosyć dużo ciemnej cieczy. Miałam nadzieję, że ktoś uzna to za czerwoną farbę. Rozejrzałam się. Powoli zapadała noc. Ruszyłam więc powolnym krokiem do jaskini, oddalonej o dobre 8 kilometrów. Ranna ręka nie dawała mi spokoju, lecz wolałam na nią nie patrzeć. Jeszcze bym ją wzrokiem urwała, czy coś. Przechodząc przez skrawek plaży, zauważyłam na niej jakiegoś człowieka. Z oddali nie byłam pewna, czy to mężczyzna, czy kobieta, więc wolałam nie podchodzić. Jednak osoba już mnie zauważyła.
<Ktuś?>

Od Miu - Cd Hawk'a

-Może jeszcze tego nie wiesz, ale to cholernie nieładnie kraść wilkom pożywienie. - warknęłam i nieznacznie zbliżyłam się do kotopodobnego stworzenia. - Nie dość, że nieładnie, to jeszcze bezmyślnie. Więc, jeśli chcesz dalej żyć, lepiej się odsuń.
Zwierzę cicho syknęło i cofnęło się w cień. Westchnęłam cicho i przymknęłam oczy. Czyżbym znów komuś zagroziła? Skierowałam się z powrotem w stronę Hawka jednocześnie zasiadają pod drzewem, z którego zaskoczyłam.
<Hawk? Kompletny. Brak. Weny ;_;>

Od Miu - Cd Hawk'a

-Nie mam nic przeciwko. - odparłam, po czym ruszyliśmy w stronę Zuhulu. W tym miejscu było bardzo dużo zwierząt. Będąc w lesie, spostrzegłam dużego dzika. Lekko uderzyłam łapą basiora w kark, nie odwracając wzroku ze zwierzęcia.
-Ty z lewej, ja z prawej. Okej? - powiedziałam cicho. Hawk mi przytaknął i ruszył pierwszy. Zwierzę nerwowo zakwiczało i odwróciło się w stronę pędzącego basiora, by po chwili zacząć biec. Momentalnie odcięłam mu drogę ucieczki, pozwalając samcowi go zabić. Ten wbił kły idealnie w tętnicę zwierzęcia, które się wykrwawiło.
-Brawo, Pogromco Ślimaków.. - mruknęłam.
<Hawk? Wena zniknęła w środku opowiadania :< >

Od Miu

Powolnym krokiem wyszłam z jaskini. Jak zwykle obudził mnie głośny świergot ptaków. Mimo wszystko nie miałam im tego za złe. Ten świergot był bardzo ładny.. Kierowałam się w bardziej zalesioną stronę watahy. Był dopiero ranek, więc dużo wilków mogło być na polowaniu. Stwierdziłam, że trochę je sobie poobserwuję. Zmieniłam się w czarnowłosą dziewczynę i poprawiłam czarną rękawiczkę. Dzięki Bogu, moja zmiennokształtność była na tyle.. inteligentna, że "zostawiła" czarny płaszcz w jaskini. Byłam jedynie w spodenkach, bokserce, rękawiczkach i zakolanówkach. Oczywiście wszystko było w kolorze czarnym. Ponownie ruszyłam przed siebie. Po chwili stałam pod obszernym drzewem, na które wspięłam się paroma ruchami. Zasiadłam na, w miarę, stabilnej gałęzi, skąd obserwowałam poczynania wilków. Annabeth i Rosie ścigały się na podniebnej trasie a Shayde i Swiftkill polowały w dosyć dużej odległości ode mnie. Moją uwagę zwrócił ciemny kształt poruszający się tuż pod "moim" drzewem. Po chwili przed oczami mrugnęła mi dorodna sarna, na którą polował czarny wilk. Umh, to zapewne Hawk. Wyciągnęłam kawałek bluzki z zagłębienia w korze i zeskoczyłam, w międzyczasie zmieniając się w biało-brązową waderę. Ku mojemu lekkiemu zaskoczeniu wylądowałam bezszelestnie na twardym gruncie, dzięki czemu basior mnie nie zauważył. Parsknęłam śmiechem widząc, że Hawk poślizgnął się na ślimaku i tym samym stracił z oczu sarnę. Po chwili przeniósł swój wzrok na mnie. Oczywiście mnie usłyszał.
-Zapewne mnie już znasz. - rozpoczęłam rozmowę. - Ale jestem Miu.
<Hawk? Miu to taka wredna menda, która się śmieje z innych :')>

Miu!

†W obliczu Śmierci wszyscy jesteśmy równi.†

Imię : Miu
Pseudonim: Miu | Yuu | Matsumoto | Animka | Miucci | Menda | Mallumo
Wiek : 2 lata
Płeć : Wadera
Charakter : Wredna, nieczuła, wręcz nieludzka.. - taką barierę tworzy wokół siebie Miu. Zwykle odpowiada krótko i na temat, zaś rzadziej jej wypowiedzi ociekają sarkazmem. Przez lata cierpień zgotowanych przez rodzinę, nauczyła się dokładnie rozróżniać każdy dźwięk i uważnie oglądać każdy szczegół. Zdarza jej się być bardzo agresywną i niedostępną, jak i wrażliwą i nieśmiałą. Jednak umiejętnie ukrywa to wszystko pod zasłoną zwaną obojętnością. Ma donośny głos i budzi wokół siebie respekt. Mimo niepozornego wyglądu jest dosyć silna, jak i bardzo sprytna i waleczna. Z reguły otacza ją aura tajemnicy. Obelgi spływają po niej jak po kaczce, wyłączając jedną. Zabójczyni. To od zawsze ją bolało i w głębi serca - raniło. Jeśli jest osoba, która pozna wewnętrzną stronę Mallumo, naprawdę się zdziwi. Ukazuje się wtedy humorystyczna, miła i spokojna wadera, która jest bardzo wrażliwa na krzywdę. Cechą, która wyróżnia ją od innych wilków jest to, że nienawidzi, jak cierpi ktoś, kogo darzy czymś więcej niż tolerowaniem. Gdyby dobrze przyjrzeć się Mal, okazuje się, że jest dobrą słuchaczką i pocieszycielką w jednym. Jednak do tej pory nikt nie przełamał tejże zapory. Gdy ma zły dzień, zaszywa się w najciemniejszym, należącym do niej kącie i przypatruje się w jeden punkt, lub leży z głową w łapach. Niekiedy, ku zaskoczeniu innych, w takie dni zdarza się jej załkać w materiałową poduszkę - jedyny prezent, jaki dostała. Wtedy nie dopuszcza do siebie nikogo, nie ważne, jak bardzo byłby jej bliski. Ignoruje wszystkich. Pomimo jej "bariery", ma bardzo zniszczoną pewność siebie, i trudno znosi wspomniane obelgi. Przez "zabójczynię" była blisko od zabicia się. W gorszym stanie od pewności siebie, jest jej psychika, niszczona przez lata. Bycie biczowaną przez własnych rodziców, sprzedanie do niewolnictwa, śmierć jej jedynych przyjaciół, zmuszanie do zabijania niewinnych ludzi i ich krzyki.. ich wzrok.. właśnie to miało kolosalny wpływ na jej słaby stan psychiczny. Mimo zapory, nieufności i ogółem charakteru, jest waderą gotową oddać życie, za (nawet) najbardziej znienawidzonego członka watahy.
Stanowisko : Samica Alfa | Strażniczka | Wojowniczka
Zauroczenie : Brak.
Głos :



Rasa : Wilk Ichoru & Wilk Wojny
Moce :
•Leczenie drobnych ran wilków;
•Teleportacja;
•Przywołanie dowolnej broni należącej do niej;
•Sztych - zadaje dwa razy więcej obrażeń, używając Elucidatora;
•Niesamowicie szybko porusza się z bronią w ręku;
•Sokoli wzrok, który pomaga przy strzelaniu z łuku;
•Doskonale rzuca sztyletami;
•Vertical Square - technika powoduje, że wokół przeciwnika powstaje poziomy, niebieski kwadrat wykonany przez cztery cięcia miecza, który go więzi;
•Starburst Stream - technika w Sword Art Online składająca się z kombinacji 16 ataków mieczem. Zadaje duże obrażenia i jest często używana z Dual Blades;
•Dual Blades (二刀流 Nitōryū, lit. Styl Dwóch Mieczy) - moc ta znacznie zwiększa prawdopodobieństwo pokonania wroga. Wykorzystując Dual Blades, Miu dzierży Dark Repulsera i Elucidatora.
•Vacuum Blades - z jej łap (bądź rąk) wystrzeliwuje 5 ostrych pocisków. Dzięki temu jest w stanie trafić wroga z dużej odległości;
•Siłą duszy potrafi opanować Rukh.
•Niewidzialność;
•Magia Ostateczna - Potężne zaklęcie dalekiego zasięgu. Potrafi dzięki niej zabić 200 wrogów, acz jest ona bardzo wyczerpująca. Po jej użyciu, Miu zostaje 5% szans na przeżycie;
•Zmiennokształtność;
•Rozmowa ze zwierzętami;
•Doskonale rozwinięty zmysł słuchu;
•W ciągu 5 lat życia doskonaliła umiejętność Aurothen. Biegnie z całą prędkością wprost na pionowy punkt, po czym wybija się mocno w powietrze, aby wykonać stamtąd atak na wroga;
•W przypadku zagrożenia życia potrafi bardzo szybko się poruszać;
•Rzucanie dowolnych zaklęć;
•Szał bojowy
Jaskinia : Syriusza
Zainteresowania : Malowanie | Anime | Śmiech | Motocykle | Czarny | Broń | Treningi | Spanie
Nie lubi : Morderstw dla zabawy | Użalania się nad sobą | Wywyższania się
Urodziny : 22 grudnia
Umiejętności :
•Jazda konna;
•Jazda na motorze;
•Malowanie
•Podstawy astronomii
•Gra na gitarze elektrycznej oraz akustycznej;
•Maskowanie się;
•Opanowane do perfekcji umiejętności walki bronią białą, bronią palną oraz strzelanie z łuku.
Inne informacje :
•Po tym, jak jej rodzice zostali bestialsko zamordowani, porwano ją i oddano do niewolnictwa. Ma przez to siniaki w okolicach szyi, nadgarstków i kostek. Biczowano ją dla zabawy publiczności, a nawet prawie zabito. Stąd rozległa blizna na brzuchu, wardze, policzku i oku, jednak nigdy ich nie widać, przez dość dużą ilość makijażu. Przez to wadera unika wody.
•Wg. niektórych, pachnie jak mięta z wanilią;
•Jej ulubionym kolorem jest czarny, bądź bordowy.
•W ludzkiej postaci mierzy 150 centymetrów, przez co jest niezwykle zwinna i wysportowana.
Konto : 375 K
Inne zdjęcia :
1 | 2 | 3 |  |  |  |  |  |  |  | 
Jako strażniczka :      
Jako Sellene :    (napisy są nieważne XD)
Podczas szału :   
Kontakt :
•Diffidentiae - howrse
•Miu - doggi
•miumatsumo@gmail.com - e-mail
^